Tldr: Gra się bardzo…

Tldr: Gra się bardzo dobrze.

Po kilkunastu godzinach chce więcej i polecam mocno.
Fabuła, eksploracja, strzelanie, crafting i przede wszystkim poczucie zagrożenia sprawiają, że chce się grać i zobaczyć co będzie dalej.
Nie rozumiem recenzji, które przywołują długie ekrany ładowania bo nie spotkałem się z ani jednym.
Albo aż takie narzekanie na błędy bo porównując z wiedzminem z wersji premierowej to jest ich dużo mniej. Do mniej więcej połowy gry natrafiłem tylko na dwa.
Raz uratowana postać nie pozwalała na jakąkolwiek interakcje, a innym razem przeciwnik pojawił się z nikąd i chodził dookoła mnie nie zauważając że do niego strzelam. Recenzentom besztającym gre za słabą optymalizacje polecałbym przeczyszczenie konsol lub zakupienie PS4 Pro gdzie nie ma ścinek i ekrany ładowania trwają moment.
Świat jest ładny, ciekawy i faktycznie niebezpieczny zgodnie z zapowiedziami. Opuszczone miejsca zachęcają do eksploracji w poszukiwaniu itemów do craftingu albo znajdziek, można napotkać obozy wrogów czy uratować kogoś z otoczonego przez świrusów auta. Kilkukrotnie zostałem zrzucony z motocykla przez skaczącego wilka, a moment gdy jadąc w nocy na resztkach paliwa natrafiłem na zmierzającą w moją strone horde był jednym z bardziej emocjonujących momentów w jakiejkolwiek grze.
Pojawiają się też narzekania na konieczność tankowania i szukania benzyny. Dla mnie to świetna mechanika zmuszająca do planowania działań z wyprzedzeniem.
Stacje benzynowe są widoczne na mapie i naprawdę ciężko się zatrzymać bez benzyny gdzieś daleko od nich. Sam motocykl prowadzi się świetnie, czuć moc i prędkość, a potrącanie nim świrusów daje dużą frajde. Zadania nam zlecane są różnorodne i można je realizować w różny sposób, szarżować z karabinem w ręku albo po cichu kamieniami i nożem.
Deacon wkurza, ale tylko na początku, z biegiem czasu da sie go polubić i wczuć w jego sytuację.
Niewątpliwą zaletą są świrusy. Zastrzelenie podjedynczego osobnika może się zakończyć koniecznością ucieczki przed gromadą rozwścieczonych istot bo one słyszą i widzą nierozważne posunięcia naszego bohatera.

Jak w każdej grze i tu są pewne niedociągnięcia.
Niekóre początkowe zadania pojawiały się bez wcześniejszego wyjaśnienia dlaczego akurat daną czynność mamy zrobić i jaki ma to związek z wykonanym przed chwilą zadaniem co wprowadzało chaos i nie pozwalało się w czuć w poczynania Deeka. Błędy w moim przypadku były marginalne ale jednak wystąpiły, a gra na premiere powinna być gotowa bez konieczności łatania jej popremierowymi patchami.
Grę na pewno ukończe, a pewnie i wymaksuje bo dawno nie grałem w nic co by mnie tak wciągneło.
Dla każdego fana zombie, post apo i gier akcji must have.

Plusy:
* emocje związane z poczuciem zagrożenia
* świat gry i postacje
* motocykl
* crafting
* świrusy

Minusy:
– początkowy chaos zadań do wykonania
– błędy i glitche

Ocena:
8/10

#daysgone #ps4 #gry